Jakiś czas temu trafiłam na kamień i powstało moje pierwsze dzieło 🙂
Obrazek przedstawia parę tańczących zakochanych. Zrobiłam go w prezencie dla męża i nadal wisi w naszym domu. Wtedy ramka nie była idealnie dopasowana – wybrałam zwykłej głębokości ramkę, a dosyć „grube” kamyczki i pleksa trochę odstaje w jednym miejscu – powstał malutki „dziubek” nad muszelkową spódnicą.
Teraz już wiem, że do obrazków z kamieni najlepsze są ramki głębokie, które pozwalają zastosować dowolnie „grube”, wypukłe materiały. Czasem zastanawiam się czy nie poprawić i przełożyć obrazka z tańczącymi zakochanymi do głębszej ramki – szybko jednak stwierdzam, żę to dobry „przypominacz”, że uczymy się cały czas 🙂
W swoich pracach wykorzystuję materiały naturalne, najczęściej przeróżnego rodzaju kamyczki i muszelki, ale również patyczki, kawałki drewna. Lubię dodawać do prac mech chrobotek, zwykle w zielonym kolorze. Jak powiedziała kiedyś jedna z moich klientek: „mech robi fajną energię na obrazku”. A wy które wersje obrazków wolicie? Proste i minimalistyczne czy te, do których przygotowania użyto różnych materiałów?

